Wracam do gotowania.
Na tyle, na ile pozwoli mi czas, którego coraz bardziej mi brakuje.
Zainspirowana podpatrzonym u Kasi obiadem postanowiłam spróbować kaszy jaglanej.
Wyszło pysznie!
Składniki:
1 por
1 cebula
7-8 pieczarek
1 szklanka kaszy jaglanej
1 mała śmietana 12%
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka masła
3 łyżki oliwy
2 łyżki sosu sojowego
1 płaska łyżeczka czosnku granulowanego
*opcjonalnie pierś z kurczaka
Szklankę kaszy zalewamy dwoma szklankami (tak było napisane na opakowaniu, w trakcie musiałam dolać znacznie więcej) wody i dodajemy łyżeczkę masła i sól. Całość gotujemy w garnku na małym ogniu, aż kasza będzie miękka, w razie potrzeby dolewając wody i często (!) mieszając, aby się nie przypaliła.
Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę, którą szklimy na oliwie i cukrze.
*W tym momencie mięsożercy mogą dorzucić pokrojonego w kostkę kurczaka i podsmażać z cebulą.
Pora kroimy w krążki i dodajemy na patelnię. Pieczarki obieramy (niektórzy myją), kroimy w plasterki i dodajemy do pora i cebuli. Od czasu do czasu mieszamy czekając, aż pieczarki "puszczą wodę" i zmiękną.
Do warzyw dodajemy śmietanę i przyprawiamy (sosem sojowym oraz czosnkiem) i chwilkę dusimy.
Kiedy kasza jest już miękka dodajemy ją na patelnię i chwilkę mieszamy.
Smacznego!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz